Bajzel w centrum Węgorzewa

2014-12-08 11:47:14(ost. akt: 2014-12-08 12:29:50)

Autor zdjęcia: Marek Urbanowicz

Po śmierci jednej z lokatorek bloku przy ulicy Sienkiewicza w Węgorzewie, całym dobytkiem tej osoby zaopiekowało się TOZ. Pracownicy TOZ (rzekomo za wiedzą i pozwoleniem burmistrza) przy pomocy kilku ludzi opróżniali mieszkanie.
Część użytecznych rzeczy wzięły osoby dla własnych potrzeb, a część przeznaczona została na schronisko dla kotów co jest zrozumiałe i nikt tego nie neguje.

Pozostały jednak śmieci, które miały być do końca tygodnia sprzątnięte. Niestety, sterty leżącej od ponad tygodnia na posesji nikt nie chce sprzątnąć. Dodam, że pojemniki na śmieci przeznaczone dla mieszkańców tego budynku również są zapełnione przez część tego rupieciarstwa.

Wszystkim wiadomo, że ZUK opróżnia kontenery co dwa tygodnie, gdzie teraz mieszkańcy mają wyrzucać swoje śmieci? Ja się pytam, gdzie jest Straż Miejska? Jeżeli SM nie jest zainteresowana tym wysypiskiem w centrum miasta, widocznym od strony ulicy, to przynajmniej niech pan Burmistrz zainteresuje się tym, na co pozwolił TOZ. Zapraszam na posesję Sienkiewicza 4 również radnego pana J. Urbana, który z naszego okręgu otrzymał ponad 200 głosów.

Jak można zostawić komuś na posesji taki bajzel, kotki kotkami, ale ludzie też są ważni.


Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając na wegorzewo.wm.pl w ramkę " ZAŁÓŻ PROFIL ", która znajduje się w prawym, górnym roku strony. Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: Podziel się informacją:

">kliknij tutaj
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: Mario

Komentarze (22) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Węgorzewianin #1600077 | 83.9.*.* 8 gru 2014 13:08

    Pierwsze pytanie. Kto odpowiada za śmieci w tej części miasta. Wtedy będzie wiadomo do kogo mamy pretensje. Czy to przypadkiem nie jest rejon Komy a nie ZUK

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. węgorzewianka #1600181 | 46.112.*.* 8 gru 2014 14:15

      bajzel zrobiły "inspektorki TOZ'' jakie prawo miały robić porządek w lokalu zmarłej kobiety, do nich należy zabrać zwierzęta, a nie sprzątać ? mieszkanie , przecież to mieszkanie jest komunalne, jeżeli nie ma spadkobierców, to jest własność urzędu miasta, [burmistrza], i on za to odpowiada, a nie wyręcza się TOZ-em. Nie rozumiem takiego działania , może burmistrz powinien dać odpowiedż na zaistniałą sytuację.

      Ocena komentarza: warty uwagi (31) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

      1. Marek do węgorzewianki #1600554 | 46.170.*.* 8 gru 2014 17:57

        Ma Pani rację, ja jako facet z miękkim sercem zadzwoniłem do inspektorki TOZ powiadomić o kotku, który został samotny w zimnym mieszkaniu. Owszem, pani szybko zjawiła się, zrobiła zdjęcia kotka i po dwóch dniach znalazł się ktoś, kto kotem zaopiekował się, ale od tego telefonu zaczęło się. Dzisiaj mijają dwa tygodnie, odkąd na posesji zaczęła rosnąć kupa śmieci widoczna na zdjęciu. Wysypisko miało być sprzątnięte do piątku, rano dowiedziałem się, że sprzątnięte będzie dopiero w środę. Wiem, że w mieszkaniu był nowym telewizor, nowa pralką, nową lodówką, robot kuchenny, zamysł inspektorki był taki, żeby to sprzedać, a pieniądze miały być przeznaczone na schronisko dla kotów. Takie przynajmniej było rzekomo przyzwolenie burmistrza. Zadzwoniłem do inspektorki z propozycją przeznaczenia części pieniędzy na położenie "pomnika". Na drugi dzień usłyszałem, że pomnik kosztuje pięć tysięcy, a chodziło mi tylko o jakąś starą obwódkę grobu z rozbiórek pomników przeznaczonych na przemiał, przecież można się dogadać z kamieniarzem i zapłacić co najwyżej koszty przewozu i położenia. Niestety, wyczułem brak woli w tym temacie i odpuściłem, jeżeli kogoś sumienie nie gryzie, to tym bardziej nie mnie. Wszystko to wygląda na jakieś dzikie, nie wiem, czy do końca prawne "sprzątanie" mieszkania, nie widziałem kogokolwiek z urzędu, kto zainteresowałby się tym wszystkim. Gdyby to zrobili pracownicy np. ZUK, już dawno tego bajzlu na posesji by nie było.

        Ocena komentarza: warty uwagi (11) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

        1. fix #1600928 | 83.24.*.* 8 gru 2014 20:55

          Czyli pracownice TOZ splądrowały mieszkanie po zmarłej i podzieliły się łupami jednocześnie wybebeszając wszystko na zewnątrz hahahahahahahaha

          Ocena komentarza: warty uwagi (10) odpowiedz na ten komentarz

        2. Marek, Węgorzewianin z krwi i kości #1601104 | 46.170.*.* 8 gru 2014 22:06

          Od dwóch tygodni patrząc na ten bajzel na naszej posesji właśnie wyrobiłem sobie zadanie na temat poszczególnych jednostek w gminie. Nie po to od dziewięciu lat doprowadzałem posesję do porządku, żeby teraz jedna z jednostek gminnych zepsuła to wszystko w dwa tygodnie. Wprowadzając się tam zastałem posesję, gdzie nie było metra kwadratowego bez psiego gó..a i moczu. Żona z kilkuletnim dzieckiem tułała się po obcych podwórkach, bo te było psim wychodkiem. Wprowadzając się mieliśmy podobną sytuację. Załatwiliśmy w ZUK duży kontener, opłaciliśmy za jedną dobę. Do kontenera wynosiłem z żoną rupiecie po dawnej lokatorce, wypisz wymaluj podobna sytuacja. Powtórzę, w jedną dobę, jest jedno ale, trzeba myśleć i mieć na uwadze, że są inni lokatorzy w tym budynku. Po jakimś czasie poszedłem do burmistrza prosić o materiały na remont lokali użytkowych (składziki na opał). Powiedziałem, że zrobię to sam, dostałem materiały z urzędu, wyremontowałem, nawet dopłaciłem do tego interesu, bo zabrakło trochę materiałów. Uporządkowałem posesję, posadziłem tuje, rowerem w torbie woziłem z lasu korę pod tuje. Ciągałem dachówki z jakiś budów, żeby łatać dach. Wyremontowałem parter klatki schodowej ze swoich pieniędzy.Po jakimś czasie dogadałem się z wszystkimi lokatorami i za pół darmo wyremontowałem pozostałą część klatki, która nie widziała remontu od 38 lat. Dzięki mojej inicjatywie wzięliśmy kredyt z banku za który wykonaliśmy w tym roku elewację bloku i nowy dach. Wszystko nie do poznania o czym mówią okoliczni mieszkańcy, a tu raptem ktoś kogo Ty określasz "jednostką gminną" wchodzi nam z butami w błocie (widoczne na zdjęciu). Ty zarzucasz mi, że nie mam pojęcia, o co w ogóle chodzi w tej sprawie? Człowieku, pojęcia jak widzę brak u Ciebie. Napisałbym co tak naprawdę myślę o tym sprzęcie, ale i tak nie zrozumiesz. Zarzucasz mi brak służenia drugiemu pomocą? Po Twoich wypocinach widzę, że nic kompletnie nie wiesz. Starasz się wybielić sytuację, którą spaprało parę osób, nic z tego, zrobili bajzel na obcym podwórku, którego ukryć się nie dało. No i wypominanie komuś anonimowości, to już przeskoczyłeś samego siebie.

          Ocena komentarza: warty uwagi (19) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

          Pokaż wszystkie komentarze (22)
          2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5