Sobota, 22 lipca 2017. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Błękitny lider zatrzymany

2017-04-14 12:00:00 (ost. akt: 2017-04-15 11:42:55)

Autor zdjęcia: Kamil Hałuszko

Wynikiem 4:4 zakończyło się spotkanie dwudziestej kolejki o mistrzostwo V ligi pomiędzy CWKS Vęgorią Węgorzewo, a liderem Błękitnymi Pasym. Od wygranej dzieliły nas milimetry, a właściwie sekundy, jednak w sporcie wszystko może się zdarzyć.

Mecz rozpoczął się dość nerwowo, od początku przewagę mieli goście z Pasymia którzy kilka razy groźnie przedostawali się w pole karne Vęgorii. Strzelanie rozpoczęli goście już w 5 minucie meczu. Niepotrzebna strata piłki w środku pola i szybka kontra Błękitnych dała prowadzenie drużynie przyjezdnych. Węgorzewianie rzucili się do odrabiania strat i w 24 minucie Daniel Maliszewski wygrał pojedynek biegowy z obrońca Błękitnych i dośrodkował na 11 metr gdzie na dogranie czekał świetnie ustawiony Szymon Walaszczyk, ten strzałem głową nie dał szans bramkarzowi gości.

Tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej połowy goście z Pasymia objęli prowadzenie. Po przerwie zobaczyliśmy całkiem inną Vęgorię, walka trwała od samego początku. W 53 minucie faulowany w polu karnym był Daniel Maliszewski, sędzia długo się nie zastanawiając wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Paweł Brandt i pewnie pokonał bramkarza z Pasymia. W 57 minucie wyszliśmy na prowadzenie 3-2. Dośrodkowanie z lewej strony na 9 metr, a nie pilnowany Daniel Maliszewski przyjmuję piłkę na klatkę piersiową i pewnym strzałem lewą nogą pokonuje bramkarza. Węgorzewianie starali się kontrolować grę, lecz w 75 minucie goście przeprowadzili szybki atak i strzelili bramkę na 3-3. Kolejne minuty to przewaga Błękitnych, ale ich ataki były skutecznie zatrzymywane przez naszą obronę i świetnie dysponowanego Marcina Brandta.

Wreszcie 93 minuta meczu, akcja Patryka Depty, który podaje do Daniela Maliszewskiego, a ten jest faulowany na linii pola karnego. Długie rozmowy między zawodnikami i w końcu sam poszkodowany zdecydował się na uderzenie. To był strzał życia. Daniel Maliszewski zagrał jeden z najlepszych meczu w historii swoich występów w Vęgorii. 94 minuta i prowadzimy 4-3. Sędzia powinien już zakończyć spotkanie, ale ostatnia akcja gości i nie potrzebny faul na 25 metrze od naszej bramki. Cała drużyna Błękitnych Pasym w naszym polu karnym. Dośrodkowanie na 7-8 metr i stało się najgorsze – piłka wpada do siatki i mamy 4:4 w ostatnich sekundach. Warto dodać ze przy tej akcji faulowany był bramkarz Vęgorii Marcin Brant, ale sędzia uznał bramkę ratując tym samym remis dla faworyta tego spotkania.
(Kamil Hałuszko)

Zajrzyj na stronę klubu CWKS Vęgoria Węgorzewo - KLIK

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages