Niedziela, 26 marca 2017. Imieniny Dory, Olgi, Teodora

Profesja niedoceniona, czyli pastuch lekarzem

2017-02-19 14:30:00 (ost. akt: 2017-02-19 12:14:04)

Autor zdjęcia: Domena publiczna

Czy nasi Czytelnicy wyobrażają sobie świat bez lekarzy? Bez aptek? Tak kiedyś było, mimo to ludzie starali się dbać o swoje zdrowie. Baaardzo różnymi sposobami. Czy dzisiaj odważylibyśmy się zastosować choć część paramedycznych porad czy zaleceń albo skorzystać z usługi znachorki?

Wielu osobom zawód pasterza kojarzy się ze śmierdzącymi zwierzętami, brudem, biedą. Rzeczywiście tak też bywało, ale należy pamiętać, że pastuch był osobą niezbędną w dawnych wsiach, a nawet miastach, bowiem mieszczanie także często mieli krowy czy owce. Na Mazurach do początku XIX wieku w większych wsiach był co najmniej jeden pastuch „wioskowy”. Spowodowane było to tym, że do czasu separacji (podziału) gminnych gruntów, tworzono stada złożone ze zwierząt pochodzących od wszystkich gospodarzy, które pasterz pasł na wspólnym pastwisku, zwanym nieraz rozgartem.

Poznasz go po krzywuli
Jeszcze w XIX wieku pasterza można było poznać po lasce pasterskiej, która zakończona była nieraz naturalnie powyginanym końcem. W przedwojennym muzeum Towarzystwa Starożytniczego w Wystruci (dzisiejszym Czerniachowsku) znajdowała się cała kolekcja takich przedmiotów. Współcześnie takie laski pasterskie nazywane są krzywulami, a kulturoznawcy i religioznawcy wywodzą je z czasów przedchrześcijańskich. Takimi laskami posługiwali się kapłani średniowiecznych Prusów, zresztą dotyczyło to również innych ludów pogańskiej Europy. Krzywule weszły nawet do światowej popkultury – przypomnijcie sobie drodzy Czytelnicy, jak wyglądała laska dzierżona przez czarodzieja Gandalfa w filmowej wersji „Władcy pierścieni”.

Dziwne czynności i czary
Wracając jednak z dalekiego świata na mazurskie „podwórko”, pasterze – z krzywulami czy bez – uchodzili za osoby jak najbardziej pożyteczne, ale jakieś takie dziwne, a czasami niebezpieczne. Żyli dosłownie na obrzeżach wiejskich społeczności, w pewnej izolacji i kto tam dokładnie wiedział czym się zajmują?! Wiedziano jednak, że każdy pasterz dba o swoje stado, także o zdrowie powierzonych mu zwierząt. A robi to przede wszystkim za pomocą... tajemnych czynności i czarów! Tak, tak, pasterze uchodzili często za wiejskich czarowników, którzy potrafili pomóc, ale także zaszkodzić, zarówno zwierzętom, jak i ludziom. Wierzono zresztą powszechnie, że choroby biorą się z „zadanych” czarów czy chociażby od „złego spojrzenia”.

Nożyce prawdę powiedzą
Pastor Jerzy Andrzej Helwing – patron węgorzewskiego gimnazjum – pisał na początku XVIII stulecia, że tutejsi mieszkańcy wierzą w wiele zabobonów. Gdy krowa dawała mleko zmieszane z krwią, należało ją wydoić wkładając sutek wymiona w otwór kamiennego topora z epoki kamienia! Z kolei, jak podawał nauczyciel Max Toeppen, nożyce do strzyżenia owiec używane były do... wykrywania złodziei! Na nożycach zawieszano sito i osoba wtajemniczona trzykrotnie wypowiadała imię osoby podejrzanej o kradzież. Jeśli sito obróciło się – wiedziano już kto był złodziejem.
(Jerzy Łapo)

*Do tematu dawnej „medycyny”, powrócimy wkrótce, tymczasem za Toeppenem podajemy sposób na ból zębów: należy się przyglądać „księżycowi w nowiu w nieruchomej i milczącej postawie”. Problem, gdy akurat księżyc jest w pełni...
Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages