Czwartek, 21 września 2017. Imieniny Darii, Mateusza, Wawrzyńca

Pasja tworzenia i miłość do sztuki

2017-01-28 11:34:48 (ost. akt: 2017-01-28 11:43:42)

Galeria na ul. Zamkowej 33 w Węgorzewie to wyjątkowe miejsce, w którym klient może czuć się jak u siebie w domu. Niepowtarzalne rękodzieło, meble, obrazy, biżuteria oraz rzemiosło krawieckie stanowią o wyjątkowości tego punktu. Zobaczcie co miała nam do powiedzenia właścicielka galerii, Agnieszka Orłowska.

Daniel Podolak: — Jak pani wpadła na pomysł otwarcia galerii sztuki?
Agnieszka Orłowska — Pomysł powstał kilka lat temu. Ja przez długi czas obracałam się w towarzystwie różnych twórców, dalszych, bliższych przyjaciół, którzy byli związani ze sztuką. Ludzie z naszego miasta tworzą naprawdę wspaniałe rzeczy. Węgorzewo to specyficzne miasto, które zrzesza wielu zdolnych ludzi, których nasze miasto nie promuje. Jest masa ludzi, których żadna instytucja nie wspiera. Uważam, że Ci ludzie to wielki potencjał naszego miasta. Mamy u siebie wielki zbitek kultur, są to m.in. starosłowianie, greko-katolicy, rdzenni mazurzy, przodkowie ludności pruskiej, którzy nie opuścili naszych rejonów w 1945 roku. Widziałam wielką potrzebę dla powstania naszego miejsca. Ogromną rolę na moje poczucie wrażliwości miały pierwsze lata bycia uczestnikiem Domu Kultury w Węgorzewie i OPP. Wielu ludzi zaszczepiło we mnie pewną wrażliwość i umiejętność dostrzegania piękna wokół nas. Przez długi czas to podejście i uczucie rosło we mnie. Potrzeba sztuki zawsze we mnie tkwiła. Obawiałam się specyfiki miasta, wiem, że większość ludzie nie jest zbytnio otwarta na sztukę.


Czy nie bała się Pani ryzyka? W końcu sztuka w naszym mieście jest traktowana po macoszemu
— Było spore ryzyko, ale postanowiłam spróbować i się udało. Wielu ludzi popiera ten pomysł, zainteresowani galerią ciągle wzrasta. Poza pochwałami mamy również klientów, którzy u nas kupują. Przychodzi do nas wiele osób, które szukają wyjątkowych prezentów na imieniny, urodziny, rocznicę lub prezent ślubny to zawsze coś u nas znajdzie. W końcu można coś u nas kupić nawet od 5 do 1,5 000 złotych więc rozpiętość cenową mamy dużą. Dodatkowo przyjmujemy zlecenia indywidualne.


Jacy klienci najczęściej odwiedzają galerię?
— Przychodzi do nas dużo osób w średnim wieku i sporo mężczyzn, którzy się u nas odnajdują. Wolą przyjść do nas niż do drogerii lub sklepu odzieżowego. Ten kto raz nas odwiedzi, zawsze do nas wraca. Owszem ludzie, przychodzą do nas też, aby nacieszyć oczy, złapać jakieś inspiracje i porozmawiać. Osobiście widzę, że ludzie potrzebują rozmowy i bardzo mnie to cieszy, że czują się u nas jak u siebie w domu. My zresztą często powtarzamy, że to miejsce jest dla Was. Wierzę, że zbudowaliśmy miejsce pełne ciepłych emocji i sympatycznych relacji, które powodują, że gdy raz się tu trafi będzie miało się ochotę na powrót.


Czy wszystkie te prace pochodzą od węgorzewian?
— Zgadza się, mamy tu około trzydziestu artystów. Gdybyśmy pozwolili na wszystkie ich rzecze to nie byłoby tu jak przejść. Staram się bardziej przykładać wagę do jakości a nie ilości. Zdarza się, że ludzie, którzy do nas przychodzę, nie do końca wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Część z nich myśli, że rękodzieło to część dekoracji, że nie wszystko można tu kupić ale to wszystko co się u nas znajduje to dzieło ludzkich rąk. Właśnie dlatego współpracujemy z niezwykle wszechstronnymi twórcami. Dla nich malowanie, fotografia, rzeźba, ceramika to nie tylko praca ale przede wszystkim potrzeba serca i sposób na wyrażenie swojej kreatywności. Staramy się budować galerię na fundamentach wzajemnego zrozumienia i sympatii zarówno z klientami jak i naszymi twórcami, bo bez nich wszystkich galeria nie miałaby sensu.

Galeria jest połączona również z rzemiosłem krawieckim

— Przygoda z szyciem zaczęła się wiele lat temu, kiedy zaczynaliśmy od wyposażenia wnętrz w tkaniny dekoracyjne. Było to szycie pościeli, zasłon, rolet oraz wszelkich tekstyliów domowych od projektu do montażu. Zresztą do dziś współpracujemy z hotelami, restauracjami i producentami stylowych mebli. Od trzech lat mamy stałą wystawę w Galerii Rustykalnej w Olsztynie. Krawiectwo miarowe przyszło po drodze. Była to pewna nisza na rynku i my ja zapełniliśmy. Szyjemy i projektujemy wszelkiego rodzaju sukienki, suknie ślubne, wizytowe, kostiumy sceniczne i stroje estradowe ale też przyjmujemy przeróbki krawieckie. Rzemiosło krawieckie to też forma sztuki użytkowej.

Jakie ma Pani plany na przyszłość?
— Mam jeszcze wiele pomysłów na to miejsce. Być może będzie to miejsce dla tworzenia dla dzieci i młodzieży. Zastanawiam się nad zorganizowaniem warsztatów tematycznych. Jakiś czas temu mieliśmy tu urodziny pewnej 7-latki i nie do końca wiedziałam co z tego wyjdzie, ponieważ był to czysty żywioł. Dzieci miały do wyboru farby, brokaty, tkaniny, igły i nożyczki mając do zrobienia kolaż wraz z ubieraniem manekinów. Dziewczyny były zachwycone zabawą. Poprzez działalność galerii chcemy sprawić, aby prace autorskie naszych twórców stały się znane nie tylko na rodzimym podwórku dlatego w zespole tworzącym galerię można znaleźć zarówno ludzi związanych ze sztuką i rzemiosłem jak również z doświadczeniem biznesowym. Zachęcamy każdą twórczą osobę do pochwalenia się swoją pracami w naszej galerii.
(dp)

Czytaj e-wydanie Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

 Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Monika Kacprzak
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kacper #2170826 | 217.99.*.* 30 sty 2017 09:40

    Tak trzymać Pani Agnieszko. Świetny pomysł.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. taki tam z Mazur #2169747 | 83.24.*.* 28 sty 2017 13:36

    Gratuluję pomysłu i konsekwencji. Sam też prowadzę działalność (powiedzmy, że artystyczną, tyle że społecznie i nie mam żadnego wsparcia od lokalnych włodarzy. Przeciwnie - moje (nasze) dokonania są wykorzystywane do promowania gminy. Ale cóż, dalej robię swoje. P.S. W pierwszym akapicie, gdzie mowa o "zbitku kultur", Pani Agnieszka chyba miała na myśli potomków ludności pruskiej, a nie przodków. Bo tych zdecydowanie już nie ma :) , a i co do potomków mam pewne wątpliwości ;) Pozdrawiam!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages