Czwartek, 29 czerwca 2017. Imieniny Pawła, Piotra, Salomei

Jak chodzić po lodzie żeby nie dać się złowić?

2017-01-21 12:00:00 (ost. akt: 2017-01-20 16:01:44)

Autor zdjęcia: Wake Up Mazury

Zima zawitała na Mazury chyba już na dobre. Kilkunastostopniowe mrozy, które niedawno nas nawiedziły błyskawicznie pokryły jeziora warstwą lodu. Równie błyskawicznie pojawili się na nich spacerowicze oraz wędkarze. Jak ustrzec się przed nieplanowaną kąpielą? Jak się zachować, gdy już zdarzy się nam wpaść do zimnej wody? Przeczytajcie!

Monika Kacprzak: — Witaj, razem z kolegami z "Wake Up Mazury" nagraliście niedawno spot informacyjno-ostrzegawczy o ratownictwie lodowym. Zanim przejdziemy do pytań związanych z tematem, możesz powiedzieć coś więcej o sobie? Skąd w Tobie taka pasja do wody?

Jakub Kurpiewski: — Jestem 25-letnim węgorzewianinem z krwi i kości. Kocham to miasto i kocham nasze jeziora. Cały proces kształtowania miłości do sportów wodnych ruszył od klubu kajakarskiego w Węgorzewie, gdzie jako dziecko próbowałem stawiać pierwsze kroki w sportach wodnych oraz szkółka wędkarska Cyprynidae, która nauczyła mnie szacunku do ochrony środowiska wodnego mazurskich jezior. Później poszło bardzo szybko: w 2005 roku pierwszy patent Motorowodny, 2007 rok start w ratownictwie wodnym, 2009 rok pierwsze nurkowanie, no i od dwóch lat służba na morskich jednostkach w Gdańsku. W międzyczasie poświęcam czas na organizację szkoleń, pokazów i akcji w wolontariacie np. sprzątanie jezior pod wodą.

No i Wake Up Mazury

Dokładnie. To już dwa lata istnienia firmy, chociaż Wake Up Mazury to nie tylko firma, ale przede wszystkim grupa ludzi, których łączy wspólną pasja – wodniactwo. Pragniemy reklamować mazurskie jeziora i miasto Węgorzewo jako aktywne miejsce na ziemi oraz poprawiać bezpieczeństwo i dbać o środowisko.
[question]Wake Up Mazury przyczyniło się do powstania filmiku instruktażowego o zachowaniu na lodzie. Ledwie pojawią się pierwsze mrozy i rodzi się odwieczne pytanie – można już wejść na lód czy jeszcze nie? Gdzie można dowiedzieć się czy grubość lodu jest odpowiednia do poruszenia się po niej? [/question]
— Na zamarzniętych akwenach wodnych nigdy nie jest bezpiecznie! Bezpieczny lód jest na oficjalnych lodowiskach. Ewentualnych informacji o stanie lodu udzieli nam dyspozytor z MOPR w Giżycku lub KP PSP Węgorzewo


O czym należy pamiętać zanim wejdziemy na lód? Co ze sobą zabrać?

Przed wejściem na lód koniecznie trzeba poznać: tabele wytrzymałości lodu, grubość lodu, techniki ratownictwa lodowego i numery alarmowe. Powinniśmy zabrać ze sobą kamizelkę ratunkową, kolce lodowe, telefon, ok 10m liny. Pamiętajmy by nie wchodzić na lód w pojedynkę, warto też zabrać ze sobą plecak, a w nim komplet suchych ubrań zamknięty w szczelny worek lub pojemnik.

Czego kategorycznie nie wolno nam robić na lodzie?

— Nie zbliżamy się do ujść rzek i kanałów, poruszając się nie trzymamy rąk w kieszeni, nie spożywamy alkoholu i nie oddalamy się od siebie dalej niż na odległość 10m.

No i stało się, lód się załamał, a my lądujemy w zimnej wodzie. Co teraz?

Jeśli załamał się pod nami lód, jesteśmy sami i nie posiadamy ze sobą żadnego sprzętu, zaczynamy od wzywania pomocy. Jeśli mamy telefon, który jeszcze nam nie zamókł i mamy taką możliwość, to dzwonimy pod nr 601-100-100 lub 998. Starajmy się też nie panikować – chaotyczne ruchy pozbawią nas sił, których tak bardzo potrzebujemy. Próbujmy wczołgać się na lód rozkładając ciężar ciała na jak największej powierzchni i odczołgujemy się w tym kierunku z którego przyszliśmy. Jeżeli udało nam się wyjść, udajemy się jak najszybciej na brzeg szukając schronienia i pomocy ponieważ jesteśmy przemoczeni i zmarznięci. Jeżeli nie mamy ze sobą suchego ubrania na zmianę, starajmy się poprawić krążenie i rozgrzać. Spróbujmy chwilę potruchtać, róbmy wymachy ramion, a nawet pajacyki.

A jak zachować się kiedy jesteśmy świadkiem tego, gdy pod kimś innym załamał się lód? Jak pomóc, żeby nie narazić bardziej poszkodowanego i siebie?


Jeśli zobaczymy że pod kimś załamał się lód, najpierw wzywamy pomoc pod nr telefonu 601-100-100 lub 984, 998, 112. Nigdy nie biegniemy w kierunku ofiary oraz nie zbliżamy się do krawędzi lodu na stojąco i bez asekuracji. Dobrym sposobem jest zabranie z brzegu gałęzi, lub związanie ze sobą ubrań tworząc linę, którą podamy poszkodowanemu. Może to być cokolwiek, czego ofiara da radę się złapać, jednak najlepiej by nie była to nasza dłoń. Człowiek w panice i przypływie adrenaliny dysponuje ponadprzeciętna siłą i ratując się, prawdopodobnie będzie próbował wspinać się po nas. Jak może się to skończyć? Z ratującego sam możesz stać się ofiarą.

Jak pomóc osobie, której pomogliśmy się wydostać z wody, o czym należy pamiętać?
Po wydostaniu poszkodowanego, udajemy się na ląd rozbieramy go z mokrych ubrań i ubieramy w suche, okrywamy kocem z apteczki np. samochodowej, ciepłą bluzą czy kurtką. Nie podajemy ciepłych płynów, nie nacieramy w celu ogrzania. Wzywamy ratowników i przekazujemy poszkodowanego wykwalifikowanej załodze ratowniczej.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję i życzę wszystkim aktywnej i bezpiecznej zimy :)
(mk)


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. czytelnik #2165403 | 93.231.*.* 22 sty 2017 12:51

    Najlepiej na niego wcale nie wchodzic , ale wiekszosc jest innego zdania , wola sobie droge skrucic , ale nie zawsze to sie udaje ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages